Anyway
*
------
My little vision. Oil Painting. Work in progress.
-------------------------------------------
Narodziła się już dawno. Chyba jeszcze w kwietniu, gdy znudzona bazgrałam coś na matematyce. Ona, wyłaniająca się z bezkresu wody, nitkowatych glonów.
Uciekająca od tego co ją dławi.
Ze wzrokiem utkwionym w rozpalone do białości słońce.
Romantyzm na lekcjach polskiego bywa inspirujący;).
Później nastał zapracowany maj.
Oceny, poprawki, zaliczania.
Nic przyjemnego, szczególnie gdy w głowie non stop pojawia się obraz, który tak bardzo pragnie się zrealizować. Wiedziałam, że sięgnę po oleje. Ostatni raz malowałam nimi jeszcze jako dziewczynka. Małe płócienka i martwe natury.
Na dzień matki, na dzień ojca.
Przyjemnie było na nowo się uczyć tej techniki. bazgrać na płótnie miękkimi ołówkami a potem, z namaszczeniem nanosić kolejne warstwy farby.
Praca jest w toku.






zapowiada się genialnie!
ReplyDelete