---
Je n'ai pas peur de la route
Faudrait voir, faut qu'on écoute
Des méandres au creux des reins
Et tout ira bien
*
-----
This piece of art is finished now, but the down side is freaky green. With strange, blue flowers. So... I put the unfinished, with nice part of sky.
-------------
Wiem.
Malarstwo nie jest moją mocną stroną.
O ile z rysunku jestem w miarę zadowolona, to posługiwanie się pędzlem idzie mi dość opornie, dlatego też dotąd miałam duże opory z publikowaniem czegokolwiek związanego z farbami, olejami, płótnami etc.
Zajęcia, na które teraz uczęszczam, wymagają ode mnie bym na chwilę porzuciła markery, ołówki i tusz. Bolesne odstawienie czerni i bieli, jak widać skutkuje całą masą kolorów.
Trochę to zbyt słodkie, trochę zbyt naiwne, ale obiecuję poprawę. Broń Boże, nie zamierzam malować nic przygnębiającego, na razie chcę odpocząć od smutnych widoczków, smętnych panien, i umierających Ofelii.
Trochę to zbyt słodkie, trochę zbyt naiwne, ale obiecuję poprawę. Broń Boże, nie zamierzam malować nic przygnębiającego, na razie chcę odpocząć od smutnych widoczków, smętnych panien, i umierających Ofelii.
Wspaniałe, mroczne, hipnotyzujące i mimo że powiedziałam dość przygnębiającym ilustracjom, dla niej zrobię wyjątek:)



No comments:
Post a Comment